|
|
|
Mini EURO
bawimy siê doskonale...
14-02-2026
Co w trawie piszczy - 2019 GM
podstawa to pos³uchaæ, co bêdziemy robiæ...
12-02-2026
Prosimy o wsparcie...
KRS 0000111565
10-02-2026
Kadra MZPN - 2015
Miki i Antek w grze...
09-02-2026
|
|

| |
 |
Okiem trenera Micha³a Bigajskiego |
17-10-2011 |
| Podczas minionych tygodni niejednokrotnie zastanawia³em siê co tak naprawdê decyduje o tym, ¿e m³ody, pocz±tkuj±cy bramkarz stanie siê pó¼niej fachowcem. Uwa¿am, ¿e nie mo¿na porównywaæ ¿adnej innej pozycji w naszej dyscyplinie do naszej klasycznej jedynki. Podczas swojej przygody z pi³k± nie jeden raz widzia³em (niezale¿nie od wieku i klasy rozgrywkowej) jak nominalny obroñca gra jeden mecz na pozycji pomocnika b±d¼ napastnika i odwrotnie. To udowadnia, ¿e zawodnik z pola ma wiêksze prawdopodobieñstwo powodzenia w futbolu. Wszyscy wiemy, ¿e bramkarz w wyj¶ciowej jedenastce jest tylko jeden. Ta pozycja musi byæ obsadzona przez indywidualno¶æ. Wracaj±c do meritum moich rozmy¶lañ, ka¿dy zapytany odpowie co¶ innego, pewnie czê¶æ odpowiedzi pokryje siê i napewno bêdzie kilka ciekawostek. Istnieje przecie¿ opinia w obiegu sportowym, ¿e o tym kto zostanie dobrym zawodowcem decyduje przede wszystkim trening i talent a mo¿e na odwrót. Niektórzy dziel± to procentowo 80% trening reszta wrodzone umiejêtno¶ci. Nie mo¿na siê z tym nie zgodziæ, to wszystko prawda ale przecie¿ istniej± inne czynniki, które maj± wp³yw na rozwój m³odego bramkarza i tak jak jego pozycja s± one jedyne, niepowtarzalne oraz indywidualne. Jest jeszcze w tym co¶, co okre¶li³bym mianem szczê¶cia a mo¿e znalezienia siê w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Pisz±c talent czy wrodzone umiejêtno¶ci mam na my¶li miêdzy innymi oprócz tych oczywistych jak wzrost, zasiêg ramion, skoczno¶æ - charakter. Pozycja bramkarza wymaga od niego indywidualnego przygotowania pod tym wzglêdem. Kto¶ powie, ¿e charakteru siê nie zmieni. Owszem, racja... pewnie nie do koñca ale moim zdaniem tak jak i nad wszystkim w sporcie, mo¿na nad nim pracowaæ. Wiele osób uwa¿a, ¿e przychodz±c na treningi æwiczy siê tylko stronê fizyczn±. Tak, ale w tym wszystkim s± ukryte elementy æwicz±ce tak¿e cechy charakteru. Nie inaczej jest na treningach bramkarskich. Na wszystkich naszych zajêciach z bramkarzami jest czas na ¶miech, ¿arty i zabawy (szczególnie faza koñcowa b±d¼ pocz±tkowa) ale ka¿dy element treningu (szczególnie faza g³ówna i ¶rodkowa) wymaga od m³odego bramkarza koncentracji, zaanga¿owania i po¶wiêcenia. S± to elementy, które jednym przychodz± z ³atwo¶ci± a inni maj± z tym problemy. Tu w³a¶nie jest pole dla trenera do odpowiedniego skorygowania zachowania æwicz±cego aby rozbudziæ w nim cechy charakteru poszukiwane u bramkarzy. Cenn± w³a¶ciwo¶ci± u m³odego bramkarza jest wytrwa³o¶æ gdy jakie¶ æwiczenie pocz±tkowo wydaje siê byæ nieosi±galne ale podczas prób staje siê jak najbardziej wykonalne. Wytrwa³o¶æ i zarazem uparto¶æ jest bardzo potrzebna w bramce bo ile razy widzimy na ró¿nych meczach jak bramkarz nawet nie robi ruchu przy strzale, który w pó¼niejszych powtórkach wydaje siê byæ do obrony. Jak nie spróbujesz zainterweniowaæ to siê nie dowiesz czy mog³e¶ obroniæ – to zawsze powtarzam (tak¿e i sobie po cichu ) m³odym statystom, którzy postanowili pojawiæ siê na treningu i obserwowaæ lot pi³ki... Bardzo wa¿n± rolê gra tutaj frekwencja a wiem to i z w³asnej kariery, ¿e tylko systematyczny trening przynosi efekty. Obecno¶æ w starszej grupie by³a bardzo dobra i tu nale¿± siê pochwa³y wszystkim bramkarzom z roczników 1996, 1997 i 1998. Ich obecno¶æ i zaanga¿owanie napewno bêd± mia³y wp³yw na formê sportow±. M³odsza grupa wypada nieco s³abiej pod tym wzglêdem ale miejmy nadzieje, ¿e w najbli¿szym czasie podci±gn± siê w obecno¶ci na treningach. Przed nami kolejny g³ówny temat treningowy ale o jego tre¶ci m³odzi golkiperzy dowiedz± siê na najbli¿szych zajêciach. MB |
| |
 |
85-lecie Drukarza Warszawa |
14-10-2011 |
We wtorek 11. pa¼dziernika, w Centrum Promocji Kultury w Warszawie przy ulicy Podskarbiñskiej 2, odby³a siê uroczysto¶æ 85-lecia Drukarza Warszawa. Na obchody zaproszonych by³o wielu znanych ze ¶wiata sportu go¶ci m.in. Przewodnicz±cy Komisji Sportu Rady m.st. Warszawy Pan Pawe³ Lech oraz Dyrektor Biura Sportu i Rekreacji m.st. Warszawy Pan Wies³aw Wilczyñski. Udzia³ w uroczysto¶ci bra³ równie¿ prezes naszego klubu Pan Andrzej Trzeciakowski.
Drukarz na czele z prezesem Zbigniewem Kani± stan±³ na wysoko¶ci zadania i zorganizowa³ niezapomniane obchody. Wystêpy artystyczne o tematyce patriotycznej oraz przemówienia na d³ugo pozostan± w pamiêci obecnych na sali. Piêknymi s³owami swoj± wypowied¼ zakoñczy³ Przewodnicz±cy Komisji Sportu Rady m.st. Warszawy Pan Pawe³ Lech, który z ca³ego serca podziêkowa³ Drukarzowi za zapewnianie swoim podopiecznym szczê¶cia, które trwa nieprzerwanie ju¿ od 85 lat.
Z okazji urodzin, przyjacio³om z Drukarza ¿yczymy powodzenia w dalszym szkoleniu m³odzie¿y, a zarazem serdecznie zapraszamy na uroczyste ¶wiêtowanie 50-lecia naszego klubu, które zbli¿a siê wielkimi krokami. |
| |
 |
Spacerkiem po Warszawie - 14 |
12-10-2011 |
Warszawa – stolica naszego kraju, najwiêksze miasto Pañstwa, ale równie¿ skryta i nieznana wielu osobom historia. Piêkne kamienice, budynki, fasady niegdy¶ zdobi³y wiêkszo¶æ ulic „ma³ego Pary¿a”, Niestety losy historii potoczy³y siê w bardzo smutny dla naszego miasta sposób. Jak wiadomo Niemcy nie tylko naruszyli nasz± niepodleg³o¶æ, ale równie¿ zabrali nam o wiele wiêcej. Niegdy¶ piêkne miasto w ci±gu kilku tygodni zosta³o z premedytacj± bez militarnego sensu zamienione w ruinê. Poniewa¿ ju¿ niewielu pamiêta jak wygl±da³a Warszawa przed 1939 rokiem, cofniemy siê dzisiaj kolejny raz wstecz. W kolejnym odcinku przejdziemy siê wzd³u¿ ulicy Senatorskiej.
Zdjêcie 1. Teatr Wielki sfotografowany oko³o 1912 roku z naro¿nika ulicy Senatorskiej. W tych latach plac Teatralny by³ wa¿nym wêz³em niemal wszystkich ówczesnych linii tramwajowych. Dzisiaj równie¿ na placu Teatralnym zobaczymy Teatr Wielki, nie jest to jednak ten wybudowany w 1833 roku, a odbudowany po zniszczeniach II Wojny ¦wiatowej.
Zdjêcie 2. Ratusz (czyli pa³ac Jab³onowskich) w od¶wiêtnej dekoracji z okazji XX lecia odzyskania niepodleg³o¶ci w 1938 roku. Niestety pa³ac nie przetrwa³ dzia³añ wojennych, a w 1952 roku zosta³ w ca³o¶ci rozebrany. Na jego odbudowê Warszawa czekaæ musia³a do po³owy lat dziewiêædziesi±tych.
Zdjêcie 3. Fotografia z pierwszych lat XX wieku, która ukazuje ulicê Wierzbow±. Koñczy³a siê ona placem Saskim (dzisiejszy Plac Marsza³ka Józefa Pi³sudzkiego). Na zdjêciu widoczny sobór ¶w. Aleksandra Newskiego, rozebrany w latach dwudziestych. Po lewej stronie znajduje siê hotel "Angielski", w którym w 1812 roku podczas ucieczki spod Moskwy zatrzyma³ siê incognito Napoleon.
Zdjêcie 4. Widok w g³±b ulicy Wierzbowej. W tle nie widaæ ju¿ rozbieranego w³a¶nie soboru. Na rogu Senatorskiej Bank Narodowy, który ust±pi³ miejsca Kasie Kredytowej oraz Kasie Kupców i Przemys³owców. Dzisiaj wzd³u¿ Wierzbowej dominuj± restauracje i liczne konsorcja.
Zdjêcie 5. Ulica Fredry przebiega³a wzd³u¿ Ogrodu Saskiego. Znajdowa³y siê na niej potê¿ne banki "Dyskontowy" oraz "Zachodni", co czyni³o j± jedn± z najbardziej reprezentacyjnych ulic starej Warszawy. Dzisiaj nie ujrzymy piêkna ulicy Fredry, gdy¿ praktycznie wszystkie kamienice zosta³y wysadzone podczas wycofywania siê wojsk niemieckich.
Zdjêcie 6. Dzi¶ uboczna i opustosza³a ulica Trêbacka mia³a okres swojej ¶wietno¶ci handlowej w latach miêdzywojennych. Swoje siedziby mia³y tutaj m.in. "Spó³ka My¶liwska", Bank Kredytu Hipotecznego czy bar "Wiedeñski". Dzi¶ zachowa³a siê tylko czê¶æ ulicy Trêbackiej, o której ma³o kto pamiêta, a lata ¶wietno¶ci ma ju¿ dawno za sob±. |
| |
 |
Kluby Warszawskie - Czechowice |
07-10-2011 |
Warszawa jako najwiêksze Polskie miasto ma bardzo bogat± historiê. Niegdy¶ piêkne kamienice, teatry, a nawet cyrk w sta³ym budynku. Oprócz piêknej infrastruktury, stolica by³a jednym z motorów napêdowych sportu w kraju. Artyku³y z serii Kluby warszawskie bêd± ukazywa³y tê inn±, lecz równie piêkn± oraz prê¿n± stronê naszego miasta. Spis klubów bêdzie dotyczy³ organizacji powsta³ych przed wybuchem drugiej wojny ¶wiatowej. Dzi¶ przyjrzymy siê bli¿ej Klubowi Sportowemu Czechowice.
Klub Sportowy Czechowice powsta³ w 1935 roku z inicjatywy dyrektora fabryki Polskich Zak³adów In¿ynieryjnych (PZI) w Ursusie. Ide± tego fabrycznego klubu by³o zapewnienie aktywnego czasu wolnego pracownikom zak³adów. Zgodnie z tym programem organizowane by³y turnieje sportowe, nauka p³ywania, kursy wêdkowania czy przedstawienia teatralne.
Pod koniec lat trzydziestych ursuskie fabryki "Czechowice" i "Ursus" nale¿±ce do PZI po³±czy³y siê. Okaza³o siê jednak i¿ ³atwiej po³±czyæ dwa zak³ady ni¿ dwa kluby sportowe. Du¿ym problemem sta³o siê np. ustalenie nazwy "nowej" organizacji. Ciê¿ko oceniæ fuzjê tych klubów, wydaje siê jednak i¿ do wybuchu wojny nie zosta³a ona zakoñczona.
Czechowice posiada³y osiem sekcji: boksersk±, pi³ki no¿nej, tenisa sto³owego i ziemnego, szachow±, motorow±, wêdkarsk± i dramatyczn±. Klub w najlepszych czasach liczy³ oko³o 300 cz³onków, a po fuzji z Ursusem oko³o 500.
Wiod±c± dyscyplin± klubu by³ boks. Ten sport da³ pocz±tek Czechowicom i przyniós³ te¿ pierwsze zaszczyty. Najja¶niejsz± gwiazd± by³ Aleksander Gr±dkowski, który w 1939 roku zdoby³ wicemistrzostwo kraju. Wielu zawodników sekcji by³o równie¿ reprezentantami Warszawy. Boks w klubie sportowym Czechowice by³ jedn± z najliczniejszych sekcji w stolicy, a na najbardziej popularne mecze w wynajêtych salach kinowych b±d¼ teatralnych przychodzi³o po 2000-3000 widzów.
W pozosta³ych sekcjach Czechowice prezentowa³y przeciêtny poziom, lecz mimo tego ka¿da z nich prê¿nie funkcjonowa³a. Szybko rozrastaj±c± siê sekcj± by³o wêdkarstwo, które w najlepszym swoim okresie zrzesza³o oko³o 45 cz³onków.
Klub sportowy Czechowice swoj± siedzibê posiada³ w ¶wietlicy zak³adów. Tam te¿ trenowano i organizowano mecze. Tu¿ przed wybuchem II Wojny ¦wiatowej pojawi³y siê mgliste plany budowy osobnej siedziby klubu oraz stadionu, które niestety ze wzglêdu na konflikt zbrojny szybko odesz³y w niepamiêæ. Czechowice po wojnie nie zosta³y reaktywowane. KT
|
| |
 |
Kadra Polski - 1996 |
06-10-2011 |
| W dniu dzisiejszym Polski Zwi±zek Pi³ki No¿nej poda³ listê zawodników powo³anych na zgrupowanie i dwumecz reprezentacji Polski U – 16 z rówie¶nikami z Irlandii Pó³nocnej. Po raz kolejny uznanie w oczach trenera Roberta Wójcika znalaz³ nasz kapitan Arkadiusz Madeñski. Cieszymy siê, ¿e praca jak± wykonuje Aro jest ca³y czas zauwa¿alna i doceniana. Ca³ej ekipie ¿yczymy kolejnych udanych spotkañ i przede wszystkim zdobycia kolejnych cennych do¶wiadczeñ jakie niesie za sob± reprezentowanie barw narodowych. SG |
| |
 |
Wybory do Sejmu RP - 2011 |
05-10-2011 |
Nadchodz±cy weekend to jeden z najwa¿niejszych dni w tym roku. Wszyscy doro¶li Polacy bêd± wybieraæ swoich reprezentantów do Sejmu i Senatu. W ten w³a¶nie demokratyczny sposób zadecydujemy o tym kto i w jaki sposób bêdzie nami rz±dzi³ przez najbli¿sze lata. Wa¿n± spraw± jest uczestniczenie w g³osowaniu. Jest to z jednej strony spe³nienie swojego obywatelskiego obowi±zku, z drugiej za¶ pokazanie komu ufamy.
Ka¿dy z nas ma swoje preferencje i pogl±dy. Szanuj±c to nasz klub chcia³by rekomendowaæ trzy osoby, które w znacz±cy sposób od wielu lat uczestnicz± w naszym ¿yciu. S± to politycy, dla których sport i nasze dzieci s± wa¿n± spraw±. S± to politycy, którzy zawsze odbieraj± nasze telefony i s± czuli na to co nas boli. Z pe³nym przekonaniem mo¿emy powiedzieæ, ¿e s± to ludzie, na których warto oddaæ swój g³os.
W alfabetycznej kolejno¶ci:
Pan Pose³ na sejm RP - Halicki Andrzej
Platforma Obywatelska lista nr 7 miejsce nr 1 okrêg podwarszawski
www.halicki.pl
Pan Wicemarsza³ek Województwa Mazowieckiego – Kierwiñski Marcin
Platforma Obywatelska lista nr 7 miejsce nr 5 okrêg warszawski
www.kierwinski.pl
Pan Przewodnicz±cy Komisji Sportu Rady m. st. Warszawy – Lech Pawe³
Platforma Obywatelska lista nr 7 miejsce Nr 11 okrêg warszawski
www.pawellech.eu |
| |
 |
Spacerkiem po Warszawie - 13 |
04-10-2011 |
Warszawa – stolica naszego kraju, najwiêksze miasto Pañstwa, ale równie¿ skryta i nieznana wielu osobom historia. Piêkne kamienice, budynki, fasady niegdy¶ zdobi³y wiêkszo¶æ ulic „ma³ego Pary¿a”, Niestety losy historii potoczy³y siê w bardzo smutny dla naszego miasta sposób. Jak wiadomo Niemcy nie tylko naruszyli nasz± niepodleg³o¶æ, ale równie¿ zabrali nam o wiele wiêcej. Niegdy¶ piêkne miasto w ci±gu kilku tygodni zosta³o z premedytacj± bez militarnego sensu zamienione w ruinê. Poniewa¿ ju¿ niewielu pamiêta jak wygl±da³a Warszawa przed 1939 rokiem, cofniemy siê dzisiaj kolejny raz wstecz. W kolejnym odcinku przejdziemy siê po ulicy Królewskiej.
Zdjêcie 1. Pa³ac Saski w czasach ¶wietno¶ci, przed I Wojn± ¦wiatow±. Pa³ac by³ wtedy siedzib± rosyjskiego zarz±du Warszawskiego Wojennego Okrêgu. Przed wej¶ciem nat³ok interesantów do genera³a-lejtnanta Anatola E. Czurina. W g³êbi widaæ kopu³ê zboru ewangelickiego. Dzi¶ z wielkiego i piêknego pa³acu osta³a siê tylko malutka czê¶æ, która jest symbolicznym Grobem Nieznanego ¯o³nierza.
Zdjêcie 2. W g³ównej alei Ogrodu Saskiego centralny wodotrysk w formie wysokiego wazonu. Alejê z wodotryskiem zdobi± kamienne pos±gi symboliczne z epoki saskiej. Ogród Saski wraz z fontann± istnieje do dzi¶, a jego zwiedzanie mo¿na rozpocz±æ od Placu Marsza³ka Józefa Pi³sudzkiego
Zdjêcie 3. Gie³da przy ulicy Królewskiej z pocz±tku XX wieku. Na zdjêciu widaæ frontow± p³askorze¼bê przedstawiaj±c± alegorie rolnictwa, handlu i przemys³u. Przed Gie³d± stoj± warszawscy doro¿karze.
Zdjêcie 4. Pod koniec XIX wieku ulica Królewska by³a ulubionym miejscem Witolda Lanciego do realizacji swoich projektów. Polski architekt zaprojektowa³ m.in. Gie³dê i kilka wielopiêtrowych kamienic.
Zdjêcie 5. Ulica Królewska oko³o 1915 roku, jeszcze z mo¿liwo¶ci± podró¿y tramwajem. Po lewej stronie widoczna "Zachêta" i fragment balkonu pa³acu Kronenberga. W g³êbi po prawej naro¿nik placu Saskiego.
Zdjêcie 6. Po prawej stronie widoczna warszawska Gie³da. Tu¿ za ni± kamienica Granzowa zaprojektowana przez wspomnianego wcze¶niej Witolda Lanciego, który by³ zwolennikiem architektury monumentalnej. |
| |
 |
Okiem Dyrektora Sebastiana Gmurka |
02-10-2011 |
| Ostatnio w swoich rozwa¿aniach zastanawiam siê nad elementami maj±cymi wp³yw na rozwój m³odego zawodnika. Nie tak dawno pochyla³em siê nad problemem rywalizacji, a dzisiaj moje my¶li zajmuje osoba trenera. Jaki¶ czas temu nast±pi³a wa¿na zmiana, a mianowicie wymogiem jest posiadanie odpowiednich uprawnieñ do pe³nienia tej funkcji i jest to restrykcyjnie przestrzegane. Co wiêcej im wy¿szy szczebel tym wiêksze potrzebne s± kwalifikacje. Wszystko to jest jak najbardziej w porz±dku. Pewne w±tpliwo¶ci mo¿e budziæ sposób ich nabywania, ale nie to jest problemem, który chcia³bym poruszyæ. W naszej rzeczywisto¶ci powsta³ pewien stereotyp zawodu trenera, a zw³aszcza tego pracuj±cego z m³odzie¿±. Rzadko w klubie podlega jakim¶ normom, o wszystkim decyduje sam. Prowadzi w³asn± politykê, odpowiada za organizacjê ¿ycia dru¿yny, zajmuje siê sprawami finansowymi. Mo¿na powiedzieæ, ¿e jest ca³kowicie niezale¿ny od wszystkich i wszystkiego. Wydaje mi siê, ¿e w wiêkszo¶ci przypadków trudno w takich warunkach o w³a¶ciwy rozwój m³odego zawodnika. Sam proces treningowy jest mocno ograniczony poniewa¿ trener nie ma czasu zajmowaæ siê wszystkim bez szkody dla jakiego¶ istotnego elementu koniecznego w szkoleniu. Poza tym rzadko kiedy w takiej sytuacji interes jednostki przewa¿y nad interesem dru¿yny. Bez dru¿yny nie ma trenera, a w zwi±zku z tym staje siê on zak³adnikiem pewnych uk³adów. Zacieraj± siê pewne granice, które powinny dzieliæ trenera i dru¿ynê oraz opiekunów zawodników. Niejednokrotnie zapomina siê o tym, ¿e sport ma wychowywaæ. Id±c dalej wywiera to wp³yw tak¿e na kluby maj±ce inn± politykê, w których istnieje pewna organizacja. Trener pracuj±cy uprzednio w warunkach ca³kowitej niezale¿no¶ci nie potrafi odnale¼æ siê w innym rytmie. Nie mo¿e zrozumieæ pewnych zale¿no¶ci rz±dz±cych ¶wiatem pi³ki. Problem ten jest g³êbszy, gdy¿ zdecydowanie wiêcej jest trenerów, którzy w swoich klubach sami decyduj± o losie dru¿yny i zawodników. W efekcie kolejni, którzy s± dopiero na pocz±tku swojej drogi jako normê przyjmuj± w³a¶nie taki schemat pracy. Oczekuj± wolnej rêki i godzenia siê z ich jedyn± s³uszn± filozofi± pi³ki no¿nej, prowadzenia dru¿yny. W przeciwnym razie b±d¼ w ogóle nie podejmuj± rêkawicy b±d¼ szybko rezygnuj±, gdy¿ ograniczenia s± dla nich nie do przyjêcia. Inn± kwesti± wp³ywaj±c± na podej¶cie do pracy trenera jest ranga tego zawodu. U nas nadal jest to traktowane jako dodatkowe zajêcie, mo¿liwo¶æ dorobienia paru groszy, dobra zabawa. Brakuje ewidentnie pewnej kultury pracy w tym zawodzie bo tak okre¶lam to wa¿ne dla spo³eczeñstwa zajêcie. Ci±gle wydaje siê, ¿e pozwalaj±c sobie na pewne niedoci±gniêcia nie wywo³uje siê negatywnych nastêpstw. Tylko zapominamy, ¿e z czasem pewnych braków siê nie nadrobi, a ró¿nica miêdzy szkoleniem w Polsce, a na ¶wiecie siê pog³êbia. My ci±gle pozwalamy sobie dopuszczaæ do nieprawid³owego wykonywania æwiczenia bo m³ody zawodnik akurat nie ma nastroju siê przy³o¿yæ. Przymykamy oko na lekcewa¿enie okre¶lonych zasad bo przecie¿ mamy do czynienia z niezwykle zdoln± jednostk± i jej mo¿na wiêcej. Rzeczywisto¶æ jednak powinna wyprowadziæ nas z b³êdu. Jak w ka¿dym zawodzie trenerowi potrzebna jest konsekwencja, dyscyplina, pasja i po¶wiêcenie. Szkolenie na pó³ gwizdka prowadzi do wypuszczenia w ¶wiat analfabetów pi³karskich. Martwi mocno to, ¿e generalnie nast±pi³a zmiana warto¶ci w dzisiejszych czasach. W wiêkszo¶ci przypadków ludzie patrz± na ¶wiat przez pryzmat tylko swojej osoby. Nie wa¿ne ile z siebie daj± nale¿y im siê wiêcej. Ich dzia³ania nie krzywdz± tylko decyzje innych sprawiaj±, ¿e oni s± pokrzywdzeni. W pracy z m³odzie¿± to wszystko widoczne jest w chêci po¶wiêcenia czasu zawodnikom, uczestniczenia w ich wychowaniu, a tak¿e kiedy przychodzi podj±æ niezwykle wa¿n± decyzjê co dalej. Wtedy zapomina siê co jest najwa¿niejsze w naszej pracy. Zawsze powinno siê postawiæ na pierwszym miejscu w³asne dobro, rozwój, ale nie ze szkod± dla innych. Praca z dzieæmi w sporcie to wa¿ny element wychowawczy dla tych osób i nale¿y im dawaæ w³a¶ciwy przyk³ad. Dla nich jeste¶my autorytetami i musimy ich w³a¶ciwie ukierunkowywaæ. Oni nas obserwuj±, czerpi± wiedzê, ucz± siê ¶wiata. Nie mo¿na im pokazywaæ, ¿e minimalizm wystarcza. Nale¿y d±¿yæ do bycia lepszym, a to wymaga ci±g³ej pracy. Jednak ¿eby zawodnik móg³ siê rozwijaæ musi to uczyniæ jego trener. Nie mo¿na staæ w miejscu bo wtedy tak naprawdê siê cofamy. SG |
| |
 |
Okiem Prezesa |
30-09-2011 |
| Jesieñ to okres który powinien byæ smutny. Za nami lato, wakacje, wszyscy znów jeste¶my w rytmie codziennej pracy. Dla mi³o¶ników pi³ki no¿nej jest jednak inaczej. Koniec lata i jesieñ to okres intensywnych zajêæ pi³karskich na powietrzu okraszonych rozgrywkami ligowymi. Tydzieñ po tygodniu mamy czym siê emocjonowaæ. Dla mnie jest to bardzo dobry czas z jeszcze jednego powodu. W³a¶nie teraz na zajêcia trafia du¿a grupa nowych adeptów pi³karskiego rzemios³a. Dzieñ po dniu przychodz± kolejni debiutanci, którzy zasilaj± szeregi naszego klubu. Witamy ich z otwartymi rêkami i tak jak oni mamy nadziejê, ¿e zrealizuj± swoje marzenia. Cieszy fakt, ¿e jest nas coraz wiêcej i stanowimy coraz bardziej zgran± paczkê. Mamy razem cel, mamy dla kogo pracowaæ a to w ¿yciu najwa¿niejsze. AT |
| |
 |
Warszawskie Dni Sportu |
28-09-2011 |
|
Warszawskie Dni Sportu dzisiaj go¶ci³y w ostatniej szkole. Zakoñczyli¶my jesienn± edycjê tej imprezy która króluje w warszawskich szko³ach podstawowych ju¿ od kilku lat. Od nastêpnego miesi±ca zaczyna siê w ramach WDS – akademia treningu. Zapraszamy do zak³adki „WDS” gdzie znajduj± siê wszelkie informacje o minionych wydarzeniach i o tym co bêdzie dzia³o siê dalej. |
|
|
|
|
 |
|
|
|
ZAPISY
|